sobota, 5 grudnia 2015

NIEKOSMETYCZNY NIEZBĘDNIK JESIENNO-ZIMOWY ♥

Po lecie nie ma już śladu, drzewa gubią ostatnie liście, a zima czai się za rogiem. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na śnieg i nadchodzące Święta. Choć prawda ta jest dla niektórych bolesna, to nie ma innej opcji, trzeba się z nią pogodzić. Ja osobiście nie mam z tym problemu, bo każda pora roku ma dla mnie swój klimat i zarówno jesień, jak i zimę lubię. Zdarza mi się jednak, tak jak każdemu, pomarudzić na brak słońca, deszcz i wszechobecną szarość za oknem. Chyba nikt nie lubi budzić się i wychodzić z domu, gdy ciemno i zimno. Staram się jednak minusy zamieniać w plusy i od zawsze wychodzę z założenia, że zamiast narzekać, trzeba sobie umilać codzienność małymi drobiazgami. Dlatego dzisiaj zprezentuję Wam mój jesienno-zimowy niezbędnik i podzielę się swoimi sprawdzonymi sposobami na dobre samopoczucie, nawet w najbardziej paskudny pogodowo dzień w roku. Zapraszam do dalszego czytania. ;) 





1/ HEKTOLITRY  HERBATY 





2/ LAMPKI I ŚWIECE   

Jestem freakiem jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju świece i światełka. Uważam, że są genialne i tworzą niesamowity klimat w każdym pomieszczeniu. W mieszkaniu mam sporo wszelkiej maści latarenek, tealightów, wosków i zapachowych świec. Latem wykorzystuję je podczas długich wieczorów na balkonie i wybieram te bezpachowe albo o świeżych, owocowych aromatach. Zaś jesień i zima to czas zapachów korzennych, słodkich i intensywnych





3/ OŚWIETLENIE




4/ SERIAL

Przy świątecznych ozdobach, ciepłej herbatce najlepiej obejrzeć ulubiony serial. ;)




5/ CIEPŁE KAPCIE I KOC
ciepłe kapcie to u mnie element obowiązkowy. Najlepiej jeszcze w połączeniu z grubymi skarpetami.




6/ SWETRY


7/ SEZONOWE OWOCE I PIERNICZKI
W okresie jesienno-zimowym człowiekowi chce się bardziej jeść. Owoce typu mandarynki bardzo kojarzą mi się właśnie ze świętami. :) 







Mogłabym poszerzyć listę o jeszcze kilka punktów, ale ograniczę się do stałych elementów szaroburego, zimnego okresu. Dzięki nim każdy (no prawie) mój dzień jest udany, niezależnie od pogody panującej za oknem. Zresztą mi niewiele do szczęścia potrzeba, potwierdzi to każdy kto mnie trochę zna. ;)

Jestem ciekawa jak Wy radzicie sobie z wszechobecną  zimnem i krótkimi dniami? :) Lubicie jesień i zimę, czy należycie raczej do grona ciepłolubnych? Koniecznie dajcie znać! :)











3 komentarze: